Archiwum

Program szkolenia zawodników (05.06.2017)

Program szkolenia zawodników.

Nowy Zarząd PZŁF powinien priorytetowo potraktować wdrożenie systemu szkolenia dzieci i zawodników. Przed laty został opracowany taki system pod kątem szkoleniowym, to znaczy jak powinno być realizowane szkolenie, z jakimi obciążeniami dla poszczególnych grup wiekowych. Niestety nie zaistniał on w poszczególnych klubach, dlaczego? Ponieważ od 15 lat, Zarząd PZŁF nie postawił sobie za cel wdrożenie tego systemu. W mojej ocenie doświadczeni trenerzy powinni odświeżyć wykonaną pracę sprzed lat, zaktualizować opisany wówczas system szkolenia i system taki powinien zostać wdrożony we wszystkich klubach, które chcą uczestniczyć we współzawodnictwie dzieci i młodzieży. Niestety wdrożenie planowego systemu szkolenia nie ma szansy bez aktywnego udziału Zarządu. To na nim spoczywać powinien obowiązek pozyskania środków na koszty takiego szkolenia. Po konsultacjach, które odbyłem wiem, iż jest szansa, aby pozyskać odpowiednie środki na organizację takiego szkolenia. Oczywiście pod kilkoma warunkami, gdyż pozyskane środki powinny być wykorzystane zgodnie z celem ich pozyskania, a do tego niestety potrzebne jest działanie w sposób zaplanowany, zorganizowany, kontrolowany i oceniany.

Pierwszy warunek.

Zarząd opracowuje odpowiednią strategię i program organizacji szkolenia, który uzupełniony o wspomniany na wstępie system szkolenia dzieci i młodzieży (SSz) przedstawia w Ministerstwie Sportu i Turystyki (MSiT). Poniżej chciałbym krótko opisać założenia i cele:

1. Ze wszystkich dyscyplin tzw. łyżwiarskich (hokej, short- track, łyżwiarstwo szybkie oraz łyżwiarstwo figurowe) jesteśmy jedyną dyscypliną, która ma prawo do tzw. wczesnego nauczania i to powinno stanowić podstawę do tworzenia Nowego Systemu Szkolenia w Łyżwiarstwie (NSSzŁ).

2. Nowe szkolenie powinno stanowić bazę dla pozostałych dyscyplin tzw. łyżwiarskich. Nie powinniśmy konkurować z tymi dyscyplinami, gdyż nasza szansa w tym obszarze jest znikoma, wszędzie priorytet ma np.: hokej. I nie ma sensu z tym walczyć, bo to nic łyżwiarstwu nie da. Zacznijmy budować wartość naszego szkolenia i szukajmy wsparcia dla takiego programu w tych dyscyplinach. Co możemy im zaoferować? Wydaje się, że dość sporo. Po pierwsze możemy pozyskać środki finansowe na szkolenie dla dzieci 4-5 letnich, następnie szkolenie w klasach sportowych o profilu łyżwiarstwo figurowe, które możemy realizować do ukończenia przez dzieci 3 klasy szkoły podstawowej. W ten sposób dochodzimy do wieku 9 letnich zawodników i jako naturalny proces po 3 klasie szkoły podstawowej część dzieci trafi do klubów hokejowych, część do łyżwiarstwa szybkiego. Pracujmy tak, aby Ci najlepsi chcieli być łyżwiarzami figurowymi, wówczas będziemy mieli wyselekcjonowaną grupę zawodników 9-10 letnich. Wszyscy możemy skorzystać na takim nowym NSSzŁ, gdyż pozostałe konkurencje łyżwiarskie miałyby wyszkoloną w umiejętności jazdy na łyżwach grupę 9 latków. Dla nas najważniejsze jest wsparcie z ich strony naszego nowego systemu szkolenia.

Drugi warunek.

Zarząd nie szkoli zawodników, tylko stwarza warunki do takiego szkolenia, które realizowane jest w klubach. Jednym z warunków jest szkolenie trenerów, o którym wspomniałem w poprzednim wpisie (28.05) – poprzez zapewnienie szkolenia trenerom możemy zagwarantować klubom podniesienie poziomu przygotowania do zadań trenerów i instruktorów.

Trzeci warunek.

Wdrożenie NSSzŁ powinno być szansą dla wszystkich klubów łyżwiarskich na takich samych warunkach, równy start. Realizacja takiego programu powinna być stale monitorowana przez powołany zespół trenerów koordynatorów, który poprzez monitoring będzie mógł wspierać wszystkie kluby realizujące ten program. Na bieżąco powinniśmy też to oceniać i korygować to co nam się nie do końca udaje.

Czwarty warunek.

Zarząd PZŁF powinien czynnie wspierać kluby w ich relacjach w lokalnymi Samorządami. To ważna i czynna rola jaką powinien na etapie tworzenia i wdrażania NSSzŁ realizować Zarząd PZŁF. To wsparcie powinno zaowocować nie tylko w związku z wdrażanym szkoleniem, ale również bardzo się przyda wielu klubom w przyszłości.

Piąty warunek.

Początkowy okres funkcjonowania NSSzŁ może być okresem szkolenia pedagogicznego. Stanowiłoby to szansę dla Tych, którzy nie mają uprawnień pedagogicznych, a chcieliby takie wykształcenie uzyskać, ponieważ jest ono niezbędne do zatrudnienie w klasach sportowych o profilu łyżwiarstwo figurowe (warunek szósty). Dla większej grupy trenerów i instruktorów można byłoby taki kurs zorganizować centralnie.

Szósty warunek.

Organizacja klas sportowych w tych ośrodkach, w których takich klas dziś nie ma. Chciałbym, abyśmy wykorzystali tu najlepsze wzorce z funkcjonujących dotychczas takich klas w Gdańsku, Oświęcimiu, Łodzi, Warszawie czy też Toruniu. Przez lata każdy z tych ośrodków wypracował sobie inne metody i zestawienie tych doświadczeń powinno zaowocować dobrym modelem klas łyżwiarskich dla NSSzŁ. Uczmy się od siebie i korzystajmy z doświadczeń jakie wśród nas już są, mniej błędów popełnimy i szybciej mamy szansę na pozystywne efekty i wyniki sportowe. Utworzenie klas sportowych to przecież też dodatkowe środki finansowe dla naszych trenerów i całego NSSzŁ.

Siódmy warunek.

Powinniśmy być zdeterminowani i konsekwentni w realizacji NSSzŁ, gdyż tylko szeroko realizowany program naboru do naszych sekcji może w przyszłości zaowocować lepszymi wynikami. Powinniśmy oszczędnie gospodarować posiadanymi środkami finansowymi, a ewentualnie zaoszczędzone przeznaczać na NSSzŁ jako priorytet.

Ósmy warunek.

Naturalnym następstwem NSSzŁ powinno być wyselekcjonowanie grupy preselekcyjnej dla 10 latków i zapewnienie im i ich trenerowi odpowiedniego wsparcia, sprzętowego i bazy treningowej. Chciałbym, aby nowy Zarząd powrócił do organizacji lipcowego zgrupowania szkoleniowego dla KN oraz dla grupy preselekcyjnej. Okres ten to również najlepszy moment na szkolenie trenerów oraz sędziów.

Dziewiąty warunek.

Dbanie ze strony Związku o nienaruszalność zasad, równych dla wszystkich zawodników. Brak subiektywizmu w ocenie zawodników, ocena poprzez realizację celów stawianych przed zawodnikami i trenerami, ocena poprzez wynik sportowy.

Wierzę, iż wdrożenie Nowego Systemu Szkolenia Łyżwiarstwa w dłuższej perspektywie musi przynieść wymierne efekty sportowe. Niestety jeśli pozostaniemy bierni, jako Zarząd PZŁF, w tej materii, a kluby samodzielnie będą musiały zabiegać o środki na szkolenie dzieci poziom naszego łyżwiarstwa będzie systematycznie spadał. Świat łyżwiarski będzie nam uciekał. Musimy skoncentrować dziś naszą energię na budowaniu nowego systemu naboru do łyżwiarstwa figurowego, naboru szerokiego, licznego, bo tylko dzięki temu mamy szansę na wyłapanie tych najbardziej zdolnych dzieci, które w przyszłości będą zawodnikami skutecznie rywalizującymi w zawodach mistrzowskich.

Zarządzanie HR w Związku – szkolenie i motywacja (28.05.2017)

Podstawą wyników sportowych jest posiadanie dobrej, wyszkolonej kadry trenerskiej i instruktorskiej. Dlatego też jednym z priorytetów powinien być taki model zarządzania kadrą trenersko-instruktorską, aby gwarantował on nam wysoki poziom szkolenia.

W mojej ocenie dziś potrzebujemy dobrze zaplanowanego systemu szkolenia oraz systemu motywacyjnego.

Przez lata sposób zarządzania kadrą trenersko-instruktorską PZŁF systematycznie zniechęcał do systematycznej pracy. Efekt takiej polityki kadrowej doprowadził to tego, iż większość młodych trenerów i instruktorów bądź zdecydowała się na wyjazd za granicę, by tam szukać możliwości zarobkowania, bądź też zrezygnowała z pracy w łyżwiarstwie figurowym. Większoś z Tych, którzy z łyżwiarstwem mają dziś jakiś związek skupia się na pracy z amatorami, gdyż jest to zdecydowanie łatwiejszym sposobem na zarabianie pieniędzy, na dodatek nie wiąże się z systematycznym szkoleniem dzieci i młodzieży w celu osiągnięcia wyniku sportowego. Kluczowym zadaniem dla nowego Zarządu powinno być stworzenie takiego systemu, który do roli trenera i instruktora będzie zachęcał, a możemy to zrealizować poprzez zaoferowanie kadrze trenersko-instruktorskiej transparentnej koncepcji szkolenia oraz motywowania. W mojej koncepcji zarządzania przyszły Zarząd PZŁF powinien opracować system szkolenia dla trenerów oraz instruktorów. System ciągłego podnoszenia kwalifikacji poprzez regularne szkolenia. Z punktu finansowego lepiej wydać pieniądze na szkolenie kadry niż finansować szkolenie zawodników bez bliżej określonych zasad, jak to ma miejsce obecnie. W ostatnich latach zagraniczne szkolenie zawodników nie przyniosło polskiemu łyżwiarstwu oczekiwanych wyników, wręcz możemy mówić o ich, wyników, silnym regresie. Efekt zagranicznych szkoleń najczęściej był taki, iż zawodnicy po poniesieniu na ich zagraniczne szkolenie wysokich kosztów rezygnowali z uprawiania wyczynowego sportu i rozpoczynali swoją przygodę w rewiach, na statkach itp. Przez lata realizowany program zagranicznego szkolenia bez stawianych i rozliczanych celów nie przyniósł nam sukcesów. Określmy więc zasady finansowania zawodników w szkoleniu zagranicznym, a to co zaoszczędzimy, plus te środki, które możemy dziś pozyskać na szkolenie kadry trenerskiej wydajmy budując fundamenty nowego łyżwiarstwa w Polsce. Aktualnie istnieje kilka programów dotacyjnych, które moglibyśmy wykorzystać na finansowanie systemu szkolenia naszych trenerów i instruktorów. Pozyskanie tych finansowych środków jest aktualnie stosunkowo łartwe i powinno wydatnie zwiększyć budżet szkoleniowy przyszłego PZŁF. System szkolenia powinien również doprowadzić do zróżnicowania i powinien stanowić początek kategoryzacji instruktorów. W okresie ostatnich kilku lat PZŁF był inicjatorem wielu kursów dla przyszłych instruktorów łyżwiarstwa figurowego. Niestety model szkolenia, jeśli takowy w ogóle istniał, doprowadził do takiego stanu faktycznego, iż wiele osób posiada dziś uprawnienia instruktorskie, niestety w większości nie posiadają One wystarczających umiejętności i wiedzy do realizowania zadań instruktora. Uprawnienia instruktorskie wszystkich instruktorów są jednakowe, natomiast przygotowanie do faktycznego realizowania zadań są dalece rozbieżne. Dodatkowo takie szkolenie doprowadziło do pauperyzacji zawodu, obniżenia wynagrodzeń instruktorów oraz dużej konkurencji w zawodzie, której efektem ubocznym jest emigracja wartościowych młodych instruktorów posiadających doświadczenia zawodnicze. To bardzo duża strata dla naszej dyscypliny, albowiem nasi najlepsi zawodnicy z ostatnich lat szkolą dziś dzieci za granicą. Warto byłoby, aby chcieli tu wrócić i realizować się dla dobra polskiego łyżwiarstwa.

W mojej ocenie jedynym rozwiązaniem na dziś, to dalsze szkolenie i stworzenie systemu kategoryzacji uprawnień dla instruktorów, tak aby kategoria instruktora określała Jego przygotowanie do szkolenia.

Szczególnie jest to istotne w szkoleniu dzieci i młodzieży, bo w to są nasze nadrzędne cele – szkolenie celem osiągania a przede wszystkim podnoszenia wyników sportowych.

Drugim wspomnianym na wstępie aspektem nowej polityki pro trenersko-instruktorskiej powinno być motywowanie naszej kadry szkoleniowej do pracy i podnoszenia swoich kwalifikacji.

W mojej koncepcji motywacji trenerów i instruktorów jest wdrożenie systemu motywacyjnego, który polegać będzie na finansowym gratyfikowaniu określonych wyników sportowych. Sport to wynik sportowy, więc nagradzajmy trenerów za sukcesy i wyniki. Najprostszy system motywacyjny jaki chciałbym wdrożyć to określenie finansowych premii za miejsca 1-3 w Mistrzostwach Polski Seniorów, Młodzieżowcach, Juniorach i Novice. Prawdą jest, że nie jesteśmy bogatym Związkiem, ale nawet niewysokie premie, ustalone na początku sezonu będą stanowiły motywację do pracy. W zarządzaniu pracownikami nie ma wyników bez motywacji, a w polskim łyżwiarstwie brakuje takich rozwiązań. Z drugiej strony roczna, nawet niewielka premia, a do tego wyrażenie swojego uznania dla trenera za Jego wyniki powinno być nowym standardem w relacjach Zarząd-trenerzy.

To nie Zarząd firmy robi wyniki spółki, tylko jej pracownicy. Ale pracownicy nie zrobią żadnych przyzwoitych wyników bez sprawnego zarządzania przedsiębiorstwem. To właśnie jest rola Zarządu. Na sprawne zarządzanie składa się wiele elementów. Jednym z najważniejszych jest szanowanie swoich kadr, który to szacunek wyraża się poprzez szkolenie, motywowanie, nagradzanie, a przede wszystkim jednakowe i równe traktowanie. Takie zasady powinniśmy wdrożyć przez nowy Zarząd PZŁF. Jeśli zdecydujecie się Państwo na zaufanie do mnie, zasady takie wdrożę natychmiast jako standard naszych relacji. Nie muszę dodawać, że te zasady będą jednakowe dla Wszystkich trenerów i instruktorów.

 

Zarządzanie finansami PZŁF (14.05.2017)

Zarządzanie finansami PZŁF.

Na wstępie chciałbym określić swój stosunek do zarządzania związkiem sportowym. Uważam, że zarządzanie związkiem sportowym jest analogicznym procesem decyzyjnym jak proces zarządzania przedsiębiorstwem czy też działalnością gospodarczą. Główna różnica polega na efekcie końcowym. W procesie gospodarczym jest to wynik finansowy, a w związku sportowym czy też klubie powinien być to wynik sportowy. Aby cokolwiek osiągnąć potrzebny jest plan, potem określenie konkretnych celów, następnie potrzeba środków na ich realizację, potem kontrola realizacji zadań, podsumowanie i ocena.

Zdrowy rozsądek

To temat rzeka, ale chciałbym, abyśmy nie musieli się wstydzić jak, na co i na Kogo wydajemy pieniądze. Dysponujemy określonymi, niedużymi środkami finansowymi, więc tym bardziej zarządzajmy nimi rozsądnie. Z zasady jest tak, że bez problemu realizując swoje plany biznesowe osiągamy zaplanowany poziom kosztów. Prawie nikt nie ma problemu z wydaniem zabudżetowanych kwot. To rzeczywiście jest proste. Problemy pojawiają się wówczas, gdy tych pieniędzy mamy za mało. Wówczas rezygnujemy z części naszych planów, nie mniej najpierw powinniśmy zacząć racjonalnie zarządzać tymi kwotami, jakie mamy do dyspozycji. To podpowiada zdrowy rozsądek. Szczególnie w sytuacji, gdy zarządzamy środkami nie swoimi, a powierzonymi nam na określone cele i zadania. Pomijam fakt, iż prowadząc działalność gospodarczą nikt nam przy złym zarządzaniu finansami nie da dotacji. Związek sportowy jest w o tyle lepszej sytuacji, iż corocznie otrzymuje wsparcie w formie dotacji między innymi z MSiT, co ważne pomimo braku wyników.

Dziś PZŁF wegetuje

My dziś, w PZŁF, niestety nie mamy określonych celów, ani krótkoterminowych, ani tym bardziej wieloletnich. Mówiąc brutalnie wegetujemy. Nie realizujemy żadnego planu szkoleniowego. Nie szkolimy w sposób zaplanowany ani zawodników ani trenerów, a coroczne dotacje w sporej części po prostu marnotrawimy. Efektem naszego działania bez wizji jest brak wyników. Brak pomysłu i wydawanie pieniędzy bez refleksji co dany wydatek nam przyniesie, co poprawi, co ulepszy, co usprawni – jest marnotrawstwem. Zagrożenie Przywództwo bez wizji, to nie jest tylko nieszczęście dla organizacji, to najzwyczajniejsze zagrożenie. W życiu gospodarczym kończy się po prostu bankructwem, a w naszym przypadku zapaścią wyników i kompromitacją sportową. Efektem braku wyników jest marginalizacja dyscypliny zarówno w przekazach medialnych jak i w procesach naboru do sekcji sportowych. Dziś ten brak wizji i złe gospodarowanie pieniędzmi plasuje nasze łyżwiarstwo na przedostatnim miejscu pod względem dotacji z MSiT w dyscyplinach zimowych.

Do roboty

Poziom dotacji, to nie zła wola Ministra czy też innego urzędnika, to po prostu zimna ocena naszych wyników, naszych porażek sportowych. Niestety z roku na rok jest coraz gorzej, a my nie podejmujemy żadnych działań korygujących, nie mamy pomysłu co zrobić dziś, pomysłu jak ma być za rok czy też pięć. Brak nam nawet refleksji a przyczyn naszej klęski szukamy na zewnątrz. Trzeba się obudzić i zabrać do roboty. Potrzebujemy dziś określić sposoby i poziomy finansowania. Według mojej koncepcji potrzeba nam:

  1. Określenia wizji na najbliższe pięć lat funkcjonowania łyżwiarstwa figurowego w Polsce.
  2. Określenia najważniejszych obszarów, które mogą zbliżyć nas do światowej czołówki. W tym na pierwszy plan wybija się:
    a) stworzenie systemu szkolenia dzieci i młodzieży
    b) stworzenie systemu szkolenia trenerów.
  3. Określenia zasad funkcjonowania i finansowania Kadry Narodowej. Rozumiem przez to określenie celów oraz zasad finansowania poszczególnym zawodnikom i trenerom Kadry Narodowej.
  4. Systematyczne rozliczanie zawodników i trenerów Kadry Narodowej z realizacji stawianych przed Nimi zadań. Efektem podsumowania rozliczanych zadań powinno być dalsze finansowanie szkolenia Kadry Narodowej. W przypadku wygrania wyborów wprowadzę system finansowania zawodników Kadry Narodowej, będzie on oparty na ocenie realizowanych zadań krótko i długoterminowych, a nie na subiektywnej ocenie czy też wsparciu finansowym zawodników i trenerów wynikających z osobistych sympatii czy też znajomości. Aktualny sposób zarządzania finansami przeznaczonymi na sport juniorów i seniorów nie ma głębszego uzasadnienia i nie jest oparty na efektach i osiąganych wynikach sportowych. Aktualnie finansujemy grupę zawodników, którzy nie osiągają dobrych, a nawet średnich wyników sportowych w swoich konkurencjach. Posiadając małe środki finansowe powinniśmy oczekiwać od Tych zawodników i ich trenerów efektu sportowego. Jeśli tego nie ma, to środki do tej pory przeznaczane na ich trenowanie powinniśmy przekierować na szkolenie trenerów oraz budowanie systemu szkolenia dla dzieci. Przynajmniej część środków, które dziś nieefektywnie wydajemy na szkolenie zagraniczne, przeznaczymy na budowanie naszej przyszłości. W mojej koncepcji nie ma miejsca na tracenie choćby złotówki na nieefektywne szkolenie. Wydaje mi się, że w dłuższej perspektywie czasowej efektywniejsze będzie finansowanie szkolenia trenerów niż słabych zawodników, którzy wynikami swoich startów nie dają nam pozytywnej perspektywy na średnie przynajmniej wyniki.
  5. Racjonalne wydatkowanie posiadanych środków finansowych. Co rozumiem pod tym pojęciem? Podam pierwszy z brzegu przykład z życia: Para taneczna Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriev ma zabezpieczone w okresie od 5 czerwca 2017 do 14 czerwca 2017 godziny treningowe na lodowisku Tor-War w Warszawie (brak w tym okresie bazy treningowej w Toruniu) w wymiarze 3 godziny dziennie. Dlaczego w ramach tych samych godzin nie organizujemy treningów dla pozostałych polskich par tanecznych, seniorskich i juniorskich. Przecież wspólny trening młodszym zawodnikom przyniósłby z pewnością wiele korzyści – dodatkowy czas na lodzie , na dodatek ze starszymi, lepszymi zawodnikami.

Budowanie zaufania do PZŁF poprzez transparentną politykę informacyjną (7.05.2017)

Pierwszy obszar, który chciałbym, aby w przyszłej kadencji nowego PZŁF stał się priorytetem, to transparentność funkcjonowania związku. Wynika ona bezpośrednio z regulacji prawnych określających funkcjonowanie Stowarzyszenia jakim jest w świetle polskiego prawa Polski Związek Łyżwiarstwa Figurowego.
Chciałbym, aby transparentna polityka doprowadziła przed wszystkim do wzrostu zaufania do PZŁF, co powinno być jednym z ważniejszych zadań nowego Zarządu. Członkowie PZŁF mają prawo do pełnej informacji w zakresie funkcjonowania związku. Powinno to uciąć wszelkie spekulacje i podejrzenia. Chciałbym, aby zasada transparentności dotyczyła wszelkich obszarów naszego funkcjonowania, w tym w szczególności:

– bieżącej informacji dotyczącej posiedzeń Zarządów i ustaleń na nich postanawianych. Na stronie www dostępne będą protokoły z posiedzeń Zarządu,

– na stronie www zaktualizowane zostaną wszelkie regulaminy, w szczególności dotyczące zasad powoływania zawodników do Kadry Narodowej oraz ustalania składu na zawody rangi mistrzowskiej. Zarząd PZŁF musi swoje decyzje i działania realizować w oparciu o opublikowane i aktualne regulacje,

– chciałbym zapewnić transparentność podziału środków finansowych przeznaczonych na finansowanie Kadry Narodowej, poprzez określenie budżetów dla poszczególnych zawodników objętych wsparciem finansowych. Zasada ta powinna zagwarantować prawidłowy przepływ pieniędzy pomiędzy Związkiem a finansowanym zawodnikiem, równocześnie bez możliwości finansowania zawodników, którym finansowanie nie jest należne. Finansowanie zawodników KN powinno być ściśle związane z realizowanymi celami określonymi na dany sezon i rozliczanymi okresowo,

– określenie i przede wszystkim zdyscyplinowanie sekretariatu Związku do bieżącego prowadzenia korespondencji z klubami. Stowarzyszenia są zobowiązane do niezwłocznej odpowiedzi na pisma do nich kierowane, wynika to wprost z art.61 Konstytucji RP (w załączeniu kilka słów interpretacji i orzecznictwa autorstwa Marcina Mroza, z www.prawo-sportowe.pl),

– proponuję, aby wszystkie Zwyczajne oraz Nadzwyczajne Walne Zgromadzenia PZŁF były dostępne na kanale YouTube PZŁF. Proszę równocześnie traktować to jako propozycję, aby najbliższe Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborczego, które zwołane jest na dzień 24.06.2017, było tak transmitowane.

Dlaczego startuję w wyborach na stanowisko Prezesa PZŁF? (2.05.2017)

Od ponad piętnastu lat zaangażowany jestem w rozwój polskiego łyżwiarstwa figurowego, jako sponsor, działacz, sympatyk, co prawda bardziej regionalnie w Toruniu niż ogólnopolsko. Niestety te kilkanaście lat to okres zapaści. Prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego winę za taki stan zrzuca na brak lodowisk oraz małe środki finansowe przekazywane przez MSiT, nie potrafiąc przyznać się do tego, że to właśnie na Jego okres zarządzania przypada ten wielki kryzys.

Do finałów zawodów mistrzowskich awansujemy sporadycznie, nasi juniorzy i seniorzy w MŚ plasują się w końcówce klasyfikacji. Niestety brak naszym sportowym władzom przede wszystkim wizji. Brakuje pomysłu na szkolenie zawodników oraz trenerów. Kluby samodzielnie podejmują próby tworzenia systemów szkoleniowych. Trenerzy pasjonaci powoli rezygnują ze szkolenia małych dzieci szukając środków do życia w zajęciach dla amatorów. Brak jest nam – klubom wsparcia, wizji oraz środków na szerokie szkolenie, a to moim zdaniem powinno być głównym zadaniem PZŁF.

Świat nam ucieka, a PZŁF nie mam pomysłu co zrobić, aby polskie łyżwiarstwo mogło odnosić sukcesy na arenie międzynarodowej. W naszym łyżwiarstwie jest wiele osób, którym zależy na dobru tej pięknej dyscypliny i mam nadzieje, że wspólnie uda nam się odbudować polskie łyżwiarstwo. Chociaż nie mam wątpliwości, że potrzeba na to sporo czasu, nie mniej jeśli dziś nie zaczniemy od podstaw, to stracimy kolejne cztery lata.

Łyżwiarski świat nam uciekł (25.04.2017)

Wyniki polskich reprezentantów pozostawiają wiele do życzenia. Zestawiłem wyniki naszych juniorów i seniorów z ostatnich 3-4 lat. Materiał ten pokazuje, jak dziś prezentuje się polskie łyżwiarstwo figurowe, ile nam brakuje do najlepszych, w jakim jesteśmy miejscu. Z tego zestawienia widać jak jest obecnie i jak dużo potrzeba pracy, aby dogonić najlepszych. Zobaczcie jak w twardych danych, liczbach i porównaniach wygląda Polska figurowa DZIŚ tutaj>>>


Czy łyżwiarstwo figurowe wróci do łask? Dyskusja w TVP Sport (5.04.2017)

Niedawne publikacje na łamach „Przeglądu Sportowego” – zarówno wypowiedź obecnie urzędującego prezesa PZŁF Zenona Dagiela (>>czytaj cały artykuł) jak i moja odpowiedź (>>czytaj cały artykuł) zapoczątkowały szerszą dyskusję na temat przyszłości tej dyscypliny sportu.

Po raz pierwszy od wielu lat temat ten został poruszony w debacie telewizyjnej na antenie TVP Sport, w której miałem możliwość uczestniczyć i przedstawić swój pogląd na obecną sytuację w łyżwiarstwie oraz pokrótce zaprezentować swoją wizję kierunku, w jakim ten sport powinien zmierzać.

Całość dyskusji, w tym również wypowiedzi dziennikarzy sportowych, można obejrzeć pod tym linkiem. Gorąco zachęcam.

Czy łyżwiarstwo figurowe wróci do łask?