Emocji ciąg dalszy czyli rzecz o nożycach i stole z Platonem w tle (22.05.2018)

Nadszedł czas na kolejny odcinek prezentacji sytuacji PZŁF w burzliwym okresie zmian czyli 2017-2018. Zanim jednak zaproszę do części nr 3 – opisującej działania podnoszące wartość marki PZŁF i polskiego łyżwiarstwa figurowego, muszę choć krótko odnieść się do 8 stronicowego pisma autorstwa Magdaleny Tascher, rozesłanego ostatnio do Państwa.

Okazuje się, że stare polskie przysłowie ma rację bytu. Uderz w stół a nożyce się odezwą. Szkoda tylko, że odzywają się fałszywymi tonami. Bo nie da się inaczej ocenić wielu tez stawianych w piśmie M.Tascher. Chyba, że wynika to z niezrozumienia zasad funkcjonowania budżetów, dat rozgraniczających poszczególne analizy, procedur stosowanych przez MSiT przy dotacjach czy też procesów zarządzania projektami. Ale żeby nie czytać ze zrozumieniem dokumentów? Żeby nie sprawdzić co zostało napisane we wniosku do MSiT w sprawie „Polskiej Łyżwy”? Żeby nie pamiętać kto tak naprawdę jest autorem kilku nowych rozwiązań wdrażanych w PZŁF? Żeby nie pokusić się o sprawdzenie tabel i wykazów przygotowywanych przez księgową związku. Chyba tylko przez brak czasu lub może dla wygody naginania tez do swoich założeń. Nigdy nie ukrywałem, że będę transparentnie prezentował sposób podziału pieniędzy w kierowanym przez siebie związku, dlatego też zaprezentowałem liczby, które mogą być zaskoczeniem dla wielu, ale jak może być inaczej, skoro nigdy nie było transparentnych zasad ich podziału. Czas, aby przejrzyste zasady finansowania zawodników Kadry Narodowej motywowały do ciężkiej pracy a nie zniechęcały trenerów i zawodników, abyśmy nie musieli się wstydzić tego na co przeznaczmy nasze środki.

Po raz kolejny mówię NIE

Co do jednej sprawy muszę się jednak odnieść stanowczo: znowu została przywołana sprawa mojego oświadczenia lustracyjnego. Rozumiem, że najwygodniej jest moim adwersarzom, czyli zwolennikom starego porządku, wojować tym lustracyjnym mieczem, ale niestety jest on mocno przytępiony i poszczerbiony, bowiem cała ta sprawa została już wielokrotnie pokazana wprost, bardzo szczegółowo opisana i wyjaśniona. Kto nie wie lub nie pamięta wystarczy zajrzeć tutaj >>> W tym miejscu mogę tylko po raz setny stanowczo powtórzyć: Nigdy nie współpracowałem z organami bezpieczeństwa PRL, co oświadczyłem DWUKROTNIE – zarówno w 2007 jak i w 2017 roku!

A teraz o Platonie

Dziś odcinek o tym, co dzięki wspólnym wysiłkom udało się rozpocząć  w tych kilku bardzo gorących miesiącach II półrocza 2017 roku – czytaj tutaj>>> 

Był to proces budowania prawdziwej i wymiernej w liczbach wartości związku, pozyskiwania narzędzi pozwalających na wzmacnianie pozycji naszego środowiska, kształtowania opinii, ale i wewnętrznej integracji i zadowolenia, że idzie ku lepszemu. Kto się nie włączył, znowu nie będzie wiedział o co chodzi. Znowu nie zrozumie dlaczego przywołuję te ledwo napoczęte działania. A wystarczy otworzyć na chwilę głowę, wykreować odważną wizję, uwierzyć i śmielej spojrzeć w przyszłość. A zaraz potem zabrać się do działania pomimo wielu przeszkód, pomimo ciągle za krótkiej kołdry, narzekania i krytykanctwa. Przecież można pójść śladami Platona, który słusznie wskazywał, że najważniejszy w każdym działaniu jest początek. Ten początek zrobiliśmy, przejrzyście go pokazuję, a komu jest ze mną po drodze, to zapraszam. Do tego pociągu można wsiąść już w sobotę 26 maja i ufam, że nasze łyżwiarstwo będzie przynosiło nam wiele powodów do radości i satysfakcji.

MK