Wczoraj

Kiedy myślimy o polskim łyżwiarstwie figurowym i naszych rodzimych zawodnikach startujących w tej konkurencji na międzynarodowych zawodach pierwsze skojarzenia mamy z takimi nazwiskami jak Grzegorz Filipowski (solista), Anna Rechnio (solistka), Sylwia Nowak i Sebastian Kolasińki (para taneczna), Dorota Zagórska i Mariusz Siudek (para sportowa).
Grzegorz Filipowski rozgrzewał swoimi występami polskich kibiców na początku lat 80. Wtedy mówiło się o nim, że objawił się wielki talent. Za tym faktycznie stały dobre wyniki – Filipowski trzykrotnie zdobywał medale na Mistrzostwach Świata i Europy, trzykrotnie także uczestniczył w igrzyskach olimpijskich (Sarajewo 1984, Calgary 1988, Albertville 1992). Trzykrotna mistrzyni Polski w kategorii solistek – Anna Rechnio, również plasowała się w czołówce na mistrzostwach świata. Dwukrotnie startowała w igrzyskach olimpijskich – w Lillehammer i Nagano. Para taneczna Sylwia Nowak-Sebastian Kolasiński – wielokrotni mistrzowie Polski, największe sukcesy odnieśli tańcząc jako juniorzy – na mistrzostwach świata wywalczyli srebro w 1993 i złoto w 1994. Później w kategoriach seniorskich plasowali się także pod koniec pierwszej, lub na początku drugiej dziesiątki najlepszych par tanecznych na świecie. Dorota Zagórska-Mariusz Siudek to z kolei nasza najlepsza para sportowa – brązowi medaliści mistrzostw świata w 1999 oraz wielokrotni medaliści mistrzostw Europy – dwa srebrne medale (1999 i 2000) oraz dwa brązowe medale (2003 i 2007). Są również trzykrotnymi olimpijczykami – wystąpili w Nagano (1998), Salt Lake City (2002) i Turynie (2006), za każdym razem plasując się w pierwszej dziesiątce.
Są zatem w naszym kraju tradycje tej dyscypliny sportu, są przykłady zawodników, którzy swoją ciężką pracą osiągali wyniki sportowe, gromadzili widownię zarówno na arenach sportowych jak i przed telewizorem. Oglądając ich popisy na tafli lodowej niejedna dziewczynka marzyła, by kręcić piruety jak Anna Rechnio, skakać jak Dorota Zagórska bądź płynąć w tańcu jak Sylwia Nowak.

To zresztą historia ostatnich 20-30 lat w polskim łyżwiarstwie figurowym. A przecież wcześniej także mieliśmy wielkich sportowców jak choćby Janinę Poremską, która wraz z Piotrem Szczypą byli pierwszymi olimpijczykami w łyżwiarstwie figurowym (para sportowa) w Grenoble w 1968 roku, gdzie zajęli 14 miejsce. Kolejną olimpijką była Teresa Weyna, która zajęła 9 miejsce na igrzyskach w Innsbrucku (1976). Plasowała się także wielokrotnie w pierwszej dziesiątce mistrzostw Europy i świata.

Dlaczego zatem dziś tradycja tego pięknego sportu w Polsce praktycznie nie jest kontynuowana? Dlaczego brakuje nam zawodników z najwyższej półki, mogących rywalizować ze światową czołówką? Dlaczego tak mało zawodów transmitowanych jest w telewizji? I kto jest odpowiedzialny za upadek polskiego łyżwiarstwa? Czy można odbudować tę dyscyplinę? Moim zdaniem tak, lecz potrzeba głębokich zmian na wielu płaszczyznach.

Zapraszam zatem do lektury swojej diagnozy dzisiejszego łyżwiarstwa figurowego w Polsce w dziale >> Polska figurowa dziś, natomiast swoją wizją przyszłość tej dyscypliny dzielę się tutaj >>Polska figurowa jutro.